Jak jeżdżą Polacy? Zbiorowa hipokryzja za kółkiem a szczecińska rzeczywistość

Jak jeżdżą Polacy – badania Volvo pokazują jakimi kierowcami są Polacy, i co o tym sądzą instruktorzy Drive Point w Szczecinie

Gdyby zapytać losowego kierowcę w Szczecinie, jak ocenia swoje umiejętności za kierownicą, większość bez wahania odpowie: „Jeżdżę bezpiecznie, dynamicznie i na pewno lepiej niż inni”. Mamy o sobie jako kierowcach doskonałe mniemanie. Niestety, kiedy zderzymy nasze wysokie poczucie własnej wartości z twardymi danymi, ten idealny obrazek natychmiast pęka.

Niedawno opublikowane badanie przeprowadzone przez SW Research na zlecenie marki Volvo obnażyło brutalną prawdę o zachowaniach Polaków na drogach. Co ciekawe, dokładnie te same grzechy i absurdy codziennie na ulicach Szczecina obserwują nasi instruktorzy z Drive Point, którzy przemierzają miasto z kursantami.

Gdzie leży problem i co tak naprawdę robimy źle? Sprawdźmy.

Wszyscy jesteśmy królami szos… ale tylko w swojej głowie

Z psychologicznego punktu widzenia wyniki badania są fascynujące. Aż 75% polskich kierowców uważa się za bezpieczniejszych od reszty uczestników ruchu. Nasza pewność siebie rośnie wraz z wiekiem i stażem – wśród kierowców powyżej 60. roku życia w swoją nieomylność wierzy aż 81% badanych.

I tu pojawia się gigantyczny paradoks. Skoro niemal każdy z nas uważa się za drogowego wzorzec, to dlaczego na drogach wcale nie czujemy się bezpiecznie? Tylko około połowa z nas (52%) deklaruje poczucie bezpieczeństwa podczas podróży. Prawda jest taka, że boimy się… innych kierowców, zapominając, że sami tworzymy ten mało bezpieczny system.

„Nasi kursanci często na pierwszych godzinach jazd boją się agresji innych kierowców” – komentują instruktorzy Drive Point Szczecin„I mają rację. Doświadczony kierowca uważa, że panuje nad wszystkim, więc pozwala sobie na łamanie przepisów, na czym cierpią ci, którzy dopiero się uczą lub jeżdżą ściśle według reguł”.

Lista naszych codziennych grzechów głównych

Kiedy w badaniu przestały się liczyć ogólne deklaracje, a zaczęły konkretne pytania o sytuacje z ostatnich 30 dni, polski kierowca stracił swój idealny blask. Oto jak wyglądają nasze najczęstsze przewinienia, które doskonale znamy też ze szczecińskich skrzyżowań:

  • „Mistrzowie żółtego światła” (57%): Ponad połowa kierowców celowo dociska gaz, byle tylko zdążyć przejechać na żółtym. W Szczecinie to klasyka chociażby na Placu Rodła czy Bramie Portowej. Dynamiczna zmiana świateł zamiast hamowania wywołuje u nas odruch przyspieszania.
  • Ciężka noga poza miastem (47%): Prawie połowa badanych przyznała się do przekroczenia prędkości o ponad 20 km/h poza terenem zabudowanym. Trasy wylotowe ze Szczecina w kierunku morza w okresie wakacyjnym stają się tego najlepszym dowodem.
  • Smartfon zamiast przedniej szyby (37%): Ponad 1/3 kierowców regularnie odrywa wzrok od drogi, by obsłużyć telefon, a co czwarty (23%) pisze w trakcie jazdy wiadomości. „Na każdych światłach widzimy w lusterkach głowy opuszczone w dół nad ekranami” – mówią instruktorzy Drive Point. To sekundy, w których jedziemy całkowicie na ślepo.
  • Ignorowanie pieszych (28%): Mimo jasnych przepisów, prawie co trzeci kierowca przyznaje, że zdarzyło mu się nie ustąpić pierwszeństwa pieszemu na pasach.

Widok z fotela instruktora Drive Point

Szczecin ze swoim specyficznym, gwiaździstym układem rond (jak Plac Grunwaldzki) i dynamicznym ruchem miejskim potrafi zweryfikować każdego „mistrza kierownicy”. Nasi instruktorzy codziennie widzą, jak teoretyczna pewność siebie starszych stażem kierowców zamienia się w stwarzanie zagrożenia.

Wyprzedzanie „na trzeciego”, trąbienie na „elki”, wymuszanie pierwszeństwa przy zmianie pasa na rondach – to zachowania wynikające z tej samej bańki samozadowolenia, o której mówi badanie Volvo. Kierowcom wydaje się, że skoro jeżdżą tędy od lat, to przepisy ich nie dotyczą.

Systemy bezpieczeństwa nie myślą za człowieka

W odpowiedzi na te niepokojące statystyki, ruszyła m.in. ogólnopolska akcja edukacyjna Volvo For Safety, która przypomina, że nawet najbardziej zaawansowane systemy asystujące, radary i kamery w nowoczesnych autach nie zastąpią zdrowego rozsądku. Bezpieczeństwo nie zależy od elektroniki, ale od tego, jakie decyzje podejmujemy w ułamkach sekund.

Drive Point wyznajemy dokładnie tę samą zasadę. Naszym celem nie jest jedynie przygotowanie Cię do zdania egzaminu państwowego. Chcemy, aby nasi kursanci opuszczali szkołę z pełną świadomością zagrożeń i bez drogowej hipokryzji. Uczymy defensywnej jazdy – czyli takiej, która zakłada, że inni na drodze mogą popełnić błąd.

Przed nami sezon wakacyjny, czyli czas wzmożonego ruchu. Zanim kolejny raz zirytujesz się na drodze, dociśniesz gaz na pomarańczowym albo odpiszesz na „krótki SMS”, przypomnij sobie te statystyki. Bezpieczeństwo to nie kwestia Twojej opinii o sobie – to suma mądrych decyzji na każdym kilometrze.

Szerokiej i bezpiecznej drogi życzy zespół Drive Point Szczecin!