Marzec 2026 roku przyniósł prawdziwą rewolucję w przepisach drogowych. Nowe regulacje uderzyły w kierowców z ciężką nogą tam, gdzie dotąd czuli się najbezpieczniej – na trasach poza miastem. Efekt? Lawina zatrzymanych uprawnień, która z każdym dniem przybiera na sile.
Nowe prawo zbiera żniwo: pożegnaj prawko poza miastem
Warto przypomnieć, że od 3 marca 2026 roku obowiązują zaostrzone przepisy. Obecnie policja ma obowiązek zatrzymać prawo jazdy na 3 miesiące każdemu, kto przekroczy dozwoloną prędkość o minimum 50 km/h również poza obszarem zabudowanym. Do niedawna taka restrykcja dotyczyła wyłącznie „terenu zabudowanego” – dziś granica między miastem a trasą w kontekście utraty dokumentu praktycznie zniknęła.
Kluczowy jest jednak techniczny szczegół: nowe przepisy dotyczą wyłącznie dróg jednojezdniowych. Oznacza to, że prawo jazdy stracisz na:
- drogach krajowych i wojewódzkich o jednym pasie w każdą stronę,
- odcinkach dróg ekspresowych, które nie mają rozdzielonych jezdni (brak pasa zieleni lub barierek separujących kierunki ruchu).
Autostrady pozostają wyłączone z tego rygoru, ponieważ w Polsce z założenia są to drogi dwujezdniowe.
Statystyki porażają: Tysiące kierowców „na spacerze”
Jak wynika z danych przekazanych przez podinsp. Roberta Opasa z Biura Ruchu Drogowego KGP (cytowanych przez portal Interia), skala naruszeń jest ogromna. W ciągu zaledwie pierwszych czternastu dni obowiązywania nowych przepisów, aż 1202 kierowców musiało oddać prawo jazdy za zbyt szybką jazdę poza terenem zabudowanym.
Co ciekawe, statystyki te przewyższają liczbę zatrzymań w samym mieście. W tym samym okresie za „50+” w terenie zabudowanym ukarano 509 osób. Choć w przekazach informacyjnych pojawiło się nieco chaosu co do precyzyjnego przypisania tych liczb, jedno jest pewne: policja nie stosuje taryfy ulgowej.
Dlaczego tak się dzieje?
Liczby mogą szokować, ale biorąc pod uwagę ułańską fantazję wielu polskich kierowców na trasach przelotowych, wynik ten staje się zrozumiały. Przekonanie, że poza miastem jest „bezpieczniej”, bo rzadziej spotkamy pieszego czy rowerzystę, gubi setki osób dziennie.
Zachęcamy do bezpiecznej i przepisowej jazdy – warto zachować prawo jazdy na wakacje! 🙂
